Nowa książka Remigiusza Grzeli

Już jutro oficjalna premiera nowej książki pochodzącego ze Starogardu Gdańskiego dziennikarza, dramaturga i pisarza Remigiusza Grzeli „Z kim tak Ci będzie źle jak ze mną? Historia Kaliny Jędrusik i...

Już jutro oficjalna premiera nowej książki pochodzącego ze Starogardu Gdańskiego dziennikarza, dramaturga i pisarza Remigiusza Grzeli „Z kim tak Ci będzie źle jak ze mną? Historia Kaliny Jędrusik i Stanisława Dygata”. 28 października książka pojawi się w sprzedaży.

Remigiusz Grzela po raz kolejny opowiada o losach ludzi wyjątkowych, a przy okazji o czasach, w jakich żyli. Żeby zgłębić historię Kaliny Jędrusik, Stanisława Dygata oraz ich relacji przeprowadził wiele rozmów, m.in. z ich rówieśnikami, zapoznał się z archiwalnymi materiałami. Jak zwykle przy pracy nad książką, wykonał ciężką pracę. Zapytaliśmy Remigiusza jakie emocje towarzyszą mu na dzień przed premierą.

– Książka pójdzie do Czytelnika, i w tym sensie już nie będzie moja. To jasne, że jestem ciekawy jej odbioru, i chciałbym, żeby miała dobre i długie życie, ale od tego momentu już nie należy do mnie. Kiedy kilka dni temu dostałem pocztą paczkę egzemplarzy autorskich, sam się zdziwiłem swoimi emocjami, tym, jak mnie ucieszyły. Napisałem ze dwadzieścia książek i za każdym razem jest jakieś wzruszenie, kiedy po raz pierwszy bierze się do ręki egzemplarz, jeszcze pachnący farbą drukarską. To bardzo miłe uczucie. Taka nagroda za długą, często samotną i ciężką pracę. To trwa chwilę, ale to piękne uczucie – powiedział.

Historię tej niezwykłej pary Remigiusz Grzela zdecydował się opowiedzieć ze względu na Stanisława Dygata. – W środowisku artystycznym był królem Warszawy, jej naczelnym intrygantem, decydował o cudzych karierach, w każdym razie miał poczucie takiej siły. Jego pisarstwo niesłusznie dzisiaj omal zapomniane. Jego książki nie są wznawiane. On sam stał się bohaterem anegdot. Mężem sławnej żony. A w tamtym czasie to Kalina Jędrusik była żoną sławnego, charyzmatycznego męża. Przez lata te role się odwróciły. To mnie zaciekawiło. Poza tym byłem ciekawy, jaka naprawdę była ta ikoniczna para. Kim byli dla siebie. Jakimi byli ludźmi zanim się poznali. Zadawałem sobie różne pytania. To mnie nakręcało. Chciałem napisać niebanalną książkę, bo byli niebanalnym duetem. Mam nadzieję, że udało mi się oddać ich oryginalność, dotknąć ich osobowości – mówił Remigiusz Grzela.

Autor przyznał, że pracę nad tą książką zaczynał kilka razy. – U mnie nigdy pisanie nie jest łatwym procesem. Zawsze mierzę się z historią, jej bohaterami, wreszcie ze sobą. Mam poczucie, że każda moja książka jest trochę inaczej napisana, formę dyktuje historia. Ponieważ nie chciałem wchodzić do tej samej rzeki, szukałem odpowiedniego sposobu opowiadania. I to było najtrudniejsze. To prawda, że trzy razy właściwie zaczynałem pisać od zera, mając za sobą przynajmniej kilkadziesiąt stron. Wciąż byłem z siebie niezadowolony. Moi bohaterowi wymuszali niekonwencjonalną formę. W końcu odważyłem się na pełną wolność. Postanowiłem, że nic nie będzie mnie hamować – ani ich historia, ani wyobrażenie o tej parze, ani słowa. Po raz pierwszy chyba – na użytek tej książki – nazwałem sobie to coś, czym kieruję się przy pisaniu. To energia tekstu. Tekst musi mieć rytm, siłę, emocje i sieci skojarzeń, czasem słowa prowadzą do rozwiązania, nie sama historia. Energia tekstu powinna pobudzać czytelnika wciąż od nowa. Pracowałem nad tą książką dwa lata, a tak naprawdę o wiele dłużej, bo od dawna opisuję epokę, w której żyli Kalina Jędrusik i Stanisław Dygat, ich środowisko artystyczne, ich przyjaciół. Przez te dwa lata bliżej się im przyglądałem – opowiadał pisarz.

– Przy każdej książce biograficznej dwie trudności wysuwają się na plan pierwszy: okiełznanie dokumentacji, kiedy podejmuje się dziesiątki decyzji, o czym opowiadać, a o czym nie, jak utrzymać ten materiał w ryzach, jak poradzić sobie z tysiącami notatek i myśli; i być może jeszcze bardziej elementarna: etyka. We własnym sumieniu podejmuję decyzję, które fakty z cudzego życia ujawniam, dlaczego i jak zrobić to, aby praca była jak najuczciwsza. Tu było wiele pułapek, bo w życiu Jędrusik i Dygata były tajemnice i tematy tabu. Ujawnianie tajemnic wcale nie jest łatwe. To, że moi bohaterowie nie żyją, nie znaczy, że mam dowolność. Przecież żyją ich bliscy, przyjaciele. Ludzie, których te tajemnice czy tematy tabu dotyczą. Bardzo żałuję, że kilkakrotnie współpracy przy tej książce odmówiła mi córka Stanisława Dygata, Magda. Nie mogłem niczego skonfrontować. Musiałem oprzeć się na swoim doświadczeniu i intuicji. To przecież jej osobista historia. Opowieść o jej ojcu, matce (Władysławie Nawrockiej, pierwszej żonie Stanisława Dygata) i Kalinie Jędrusik, która rozbiła małżeństwo jej rodziców. Naprawdę to wielka odpowiedzialność opowiadać taką historię, mając na uwadze tak bliską dla niej osobę. Posłałem pani Magdzie Dygat swoją książkę z listem, w którym usiłuję wytłumaczyć swoje intencje. A co mnie zaskoczyło? Raz po raz coś powodowało moje zdumienie, konsternację, uśmiech. Moi bohaterowie byli tak ognistymi ludźmi, że nie mogło być inaczej. Trudno mi wyciągnąć jedną z opisanych w książce historii. Nie chcę odbierać Czytelnikom ich własnych zaskoczeń – dodał Remigiusz Grzela.

Oprócz tego, że autorem „Z kim tak Ci będzie źle jak ze mną?” jest starogardzianin, jest tam jeszcze jeden kociewski akcent. Książkę zadedykował bowiem Marcinowi Wronie i Sławkowi Pstrongowi ze Skórcza.

– Ważnym tłem książki jest środowisko „niewinnych czarodziejów”, wspaniałych, twórczych osobowości, pięknych artystów, którzy zmieniali rzeczywistość. Niewinni czarodzieje tacy jak Dygatowie, Morgensternowie, Konwiccy, Łapiccy… Żyli pełnią życia, spalali się, bywało, że żyli na granicy. Piękne dziewczyny i piękni młodzieńcy. Artystyczni wędrowcy. Prowokatorzy. Spalali się, ale żyli w silnym, wspierającym się jednak towarzystwie, choć pełnym intryg i zazdrości. Twórczo wzajemnie siebie nakręcali i inspirowali. W świecie, gdzie istniała melancholia, ale chyba jeszcze nie było depresji. Odnoszę tę książkę do mojego pokolenia i mojego środowiska. Wszystko dzisiaj takie szybkie, powierzchowne, łatwo nie zauważyć, że ktoś powinien otrzymać pomoc. Niełatwo mi o tym mówić. Sławka Pstronga poznałem w liceum, robiliśmy razem teatr. Godziny przegadaliśmy u niego w Skórczu albo u mnie w Starogardzie. Mieliśmy ze sobą stale kontakt. Sławek poznał mnie ze swoim kolegą Marcinem Wroną, znakomitym reżyserem. Z Marcinem też się zakumplowaliśmy, lubiliśmy. I nagle jednej strasznej jesieni byłem na pogrzebach obu, na pogrzebie Marcina w Warszawie na tzw. Powązkach Wojskowych i Sławka w Krakowie. Spalili skrzydła. Pisanie traktuję bardzo poważnie, uznałem, że ta książka będzie najodpowiedniejszych hołdem, moim z nimi pożegnaniem – mówił Remigiusz Grzela.

Chociaż rekomendowanie własnej książki może być niezręczne, zdecydowaliśmy się zapytać autora dlaczego warto po nią sięgnąć. – Bo warto zajrzeć do świata ludzi o oryginalnych osobowościach, wielce utalentowanych, twórczych. Dzisiaj medialna rzeczywistość jest taka smutna, jednowymiarowa, znany może być każdy. A w czasach Kaliny Jędrusik i Stanisława Dygata trzeba było naprawdę być kimś i coś istotnego sobą prezentować, żeby zaistnieć. Był to barwny, atrakcyjny, bogaty świat, choć na zewnątrz była smutna PRL-owska rzeczywistość. Moi bohaterowie byli hipnotyzerami. Myślę, że warto się im poddać – odpowiedział.

Oficjalna premiera książki „Z kim tak Ci będzie źle jak ze mną? Historia Kaliny Jędrusik i Stanisława Dygata” 27 października. Sprawdźcie gdzie i kiedy będzie można posłuchać rozmów z Remigiuszem Grzelą:

27 października ok. 9.30 – Polskie Radio 2 – autor będzie gościem Pawła Siwka

27 października o 19.30 – PREMIERA – spotkanie online promujące książkę, na kanałach Wydawnictwa Otwartego, prowadzi Weronika Wawrzkowicz

https://www.facebook.com/events/3403833699703892

28 października – KSIĄŻKA POJAWI W SPRZEDAŻY

28 października o 18.00, Book Book na Hożej – #studioBookBook – spotkanie online na kanałach sieci księgarń Book Book, rozmowę poprowadzi Miłka Skalska, z udziałem publiczności

(osoby, które chciałyby wziąć udział osobiście proszone są o przesłanie zgłoszenia na e-mail: marketing@bookbook.pl w terminie do 27 X, wszystkie zgłoszenia zostaną potwierdzone).

30 października – Onet. Rezerwacje. U Katarzyny Janowskiej.

1 listopada – Dzień Dobry TVN

5 listopada, godz. 18:00 – STACJA FALENICA – Wawer, ul. Patriotów 44B – spotkanie z udziałem publiczności poprowadzi Paweł Felis

7 listopada, godz. 20.30 na FB profilu „Rozmawiam, bo lubię” u Weroniki Wawrzkowicz

https://www.facebook.com/rozmawiambolubie

10 listopada, godz. 19:00 – Faktyczny Dom Kultury, Warszawa – spotkanie z udziałem publiczności (również online) poprowadzi Mariusz Szczygieł

24 listopada, godz. 19:00 – spotkanie online zorganizowane przez Muzeum Emigracji w Gdyni, prowadzenie Hanna Łozowska

30 listopada, godz. 19:00 – Warszawa, Prom Kultury – gawęda o Kalinie Jędrusik. U Teresy Drozdy

1 grudnia, godz. 18:00 – Opole – Opolska Jesień Literacka – Sala Spotkań MBP, prowadzenie Mateusz Torzecki

Kategorie
KulturaWiadomości
Komentarze

Dodaj komentarz

*

*

POWIĄZANY

  • Drogi utwardzone płytami YOMB

    Nieco ponad 5 km dróg gruntowych w Starogardzie utwardziliśmy w tym roku płytami YOMB. 30 listopada efekty prac sprawdzał zastępca prezydenta miasta ds. techniczno-inwestycyjnych Tadeusz Błędzki. Towarzyszył mu pracownik...
  • Podatek na indywidualne konta bankowe

    Urząd Miasta Starogard Gdański informuje, że od 2021 r. wpłaty podatku od nieruchomości, rolnego i leśnego należy dokonywać na indywidualne numery rachunku bankowego. Z nowym rokiem zmieni się numer...
  • Ukradł samochód, kierował bez uprawnień, spowodował kolizję oraz posiadał narkotyki

    Policjanci ze Starogardu Gdańskiego przedstawili wczoraj zarzuty dotyczące kradzieży pojazdu. Usłyszał je 24-letni mieszkaniec Kociewia, który podczas minionego weekendu ukradł warty 20 tys. zł samochód. Uciekając z miejsca zdarzenia,...
  • Ku pamięci Jana Kiliana

    28 listopada zmarł samorządowiec, poseł na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej Jan Kilian. W poniedziałek 30 listopada prezydent miasta Janusz Stankowiak wystawił w Ratuszu Staromiejskim na Rynku księgę kondolencyjną. Każdy, komu...