Mamy swoją reprezentantkę w elicie polskich tyczkarek
wtorek, 10 stycznia 2012 23:37W tym roku zostanie oddany do użytku zmodernizowany stadion im. Kazimierza Deyny, na którym będzie można nie tylko rozgrywać mecze piłkarskie, ale również zawody lekkoatletyczne. Wyposażenie jest o wysokim standardzie. Problemem będzie pełne wykorzystanie infrastruktury lekkoatletycznej. Jest chociażby zeskok do skoku o tyczce. Kłopot w tym, że w tej technicznej konkurencji nie ma tak naprawdę u nas kadry szkoleniowej, która
potrafiłaby uczyć tej specjalności od podstaw. Nie tak dawno wspominano o starogardziance Karmen Bunikowskiej, która na co dzień trenuje w Trójmieście pod okiem Edwarda Szymkowiaka, zresztą osiągając bardzo dobre rezultaty. Stąd też temat wykorzystania wiedzy i umiejętności starogardzkiej tyczkarki w szkoleniu młodzieży jest ewentualnie melodią przyszłości. Warto jednak wspomnieć o dokonaniach Karmen Bunikowskiej, która była brana pod uwagę przy wyborze najlepszych sportowców Starogardu Gdańskiego w ubiegłym roku.Niespełna 24-letnia Karmen Bunikowska od zawsze przejawiała predyspozycje do uprawiania sportu. Cechowała ją niesamowita wszechstronność. Dobre wyniki w wielu dyscyplinach było jej znakiem firmowym. Na poważniej zaczęła jednak trenowanie piłki ręcznej pod okiem Andrzeja Piechowskiego. Była najlepszą zawodniczką drużyny, która w 2003 roku zdobyła mistrzostwo Polski juniorek. Jej talent dostrzegli szkoleniowcy kadry, gdyż została reprezentanką Polski, a nawet kapitanem drużyny narodowej kadetek. Starogardzianka wiązała swoją przyszłość ze szczypiorniakiem, a w swoich planach miała kontynuowanie swojej nauki w liceum sportowym ze specjalnością piłki ręcznej. Okazało się, że dużą rolę w zmianie jej planów był bardzo dobry występ podczas wojewódzkiej gimnazjady, na której rywalizowała w skoku w dal i biegu na 100 m. Jej wielki talent dostrzegł obecny na zawodach Edward Szymczak, który wyszkolił wielu znakomitych tyczkarzy takich jak: Władysław Kozakiewicz, bracia Kolasa, Mirosław Chmara, czy też Monika Pyrek. Trener Szymczak złożył
starogardziance propozycję zmiany szczypiorniaka na tyczkę , a ta postanowiła podołać wyzwaniu. Okazało się, że efekty pracy z tak uznanym szkoleniowcem przyszły bardzo szybko. Po trzech latach treningów w skoku o tyczce poprawiła rekord Polski juniorek. Na swoim koncie ma złoty medal mistrzostw Polski juniorów (Biała Podlaska 2007) oraz złoty medal młodzieżowych mistrzostw Polski (Bielsko-Biała 2009). W 2007 roku wzięła udział w lekkoatletycznych Mistrzostwach Europy Juniorów, które odbyły się w holenderskim Hengelo. Tam z wynikiem 4,20 m zajęła 6. miejsce. Jest to zresztą do dziś rekord życiowy zawodniczki AZS AWFiS Gdańsk. Szybki rozwój talentu Karmen Bunikowskiej wstrzymywały kontuzje. Mimo kłopotów zdrowotnych ta utalentowana tyczkarka radziła sobie znakomicie w rywalizacji seniorek. W 2010 roku zdobyła brązowy medal w halowych mistrzostwach Polski, plasując się za naszymi eksportowymi zawodniczkami Anną Rogowską i Moniką Pyrek. W roku ubiegłym, także w Spale, starogardziance udało się wywalczyć już srebro, a wyżej skoczyła tylko Rogowska. W 2011 roku brała tez udział w międzynarodowych mityngach, w tym w PEDROS CUP oraz Ostrawie, gdzie zmierzyła się z kilkoma świetnymi zagranicznymi rywalkami.Karmen Bunikowska będzie starała się uzyskać minimum do udziału w Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, które wynosi 4,40 m i zostało narzucone przez IAAF. Czy uda się naszej zawodniczce wykonać plan? O to na pewno nie będzie łatwo.
